Tatry z Potoka Wielkiego

7 stycznia 2022 r. padły nowe rekordy widoczności Tatr z Polski (niedługo potem pobite na Roztoczu). Tego dnia miałem okazję sfotografować je z Potoka Wielkiego w woj. lubelskim. Na horyzoncie pojawiły się te same szczyty, które były widoczne z Karkówki, do najdalszego z nich – Gerlacha – odległość wynosi ok. 232,8 km. W tym samym czasie z okolic cmentarza w Polichnie został zarejestrowany Lodowy Szczyt oddalony o 236 km (zdjęcia Michała Skiby: Facebook).

Na zdjęciach widać: Tatry Wysokie
Miejsce obserwacji: Potok Wielki – 50°47’28,9″N 22°10’54,5″E, 246 m n.p.m.
gmina Potok Wielki, powiat janowski, woj. lubelskie
Odległość: max. Gerlach 232,8 km
Data: 07.01.2022
Autor: Łukasz Wawrzyszko
Aparat: Canon 6D + Tamron 150-600 mm G2

Zdjęcia tego dnia z Potoka Wielkiego wykonali również Paweł Kłak (https://www.dalekiewidoki.pl/2022/01/tatry-z-woj-lubelskiego-potok-wielki.html), Kamil Gołąb, Rafał Tarnowski oraz Michał Skiba.

Tatry widziane z Potoka Wielkiego na Wyżynie Lubelskiej

Widoczność Tatr z tego miejsca jest możliwa tylko przy zwiększonej refrakcji atmosferycznej (tu więcej o tym zjawisku), m.in. przy niskiej temperaturze powietrza i w warunkach inwersji temperatury. Powietrze nie jest jednorodne pod względem właściwości załamywania światła, jednak zakładając dla uproszczenia stały współczynnik refrakcji na całej linii obserwacji, można obliczyć jego wartość na podstawie pomiaru wysokości widocznych na zdjęciach części gór (opis metody).

 

Analiza refrakcji atmosferycznej

Poniższa tabela przedstawia wyznaczone w ten sposób współczynniki refrakcji dla poszczególnych szczytów, ponadto podane są wartości dla widocznej części góry równej 0 – jest to graniczna wartość współczynnika, powyżej której góra zaczyna być widoczna z tego punktu. Punkt pośredni jest to najdalszy punkt położony bliżej niż Tatry, widoczny w kierunku szczytu – przy mniejszej refrakcji szczyt byłby przez niego zasłonięty.
Przyjęto wysokość obserwatora 247 m n.p.m.

 

szczyt punkt pośredni współczynnik refrakcji
wysokość odległość (km)
wierzchołek
(m n.p.m.)
widoczna część (m) wysokość
(m n.p.m.)
odległość (km)
Łomnica 2634 169* 226,5 194 51,9 0,211
0 178 27,6 0,165
0 194 51,9 0,157
Baranie Rogi 2530 87* 226,7 181 27,6 0,227
0 181 27,6 0,203
Lodowy Szczyt 2628 132* 227,6 181 27,9 0,219
0 181 27,9 0,182
Gerlach 2655 71* 232,8 181 27,9 0,229
0 181 27,9 0,21
Zadni Gerlach 2616 56* 232,7 180 27,8 0,232
0 180 27,8 0,217

* – wysokość widocznej części góry obliczona na podstawie zdjęcia

W przypadku Łomnicy wykonano obliczenia dla 2 punktów pośrednich, gdyż przy standardowej refrakcji las położony w odległości 27,6 km powinien zasłaniać dalej położone tereny. Na zdjęciach widać las w odległości 51,9 km, mimo że powinien pokazać się przy współczynniku refrakcji powyżej 0,225 – oznacza to, że pomiędzy Potokiem Wielkim a tym lasem refrakcja była silniejsza niż obliczona średnia wartość (0,211). Najprawdopodobniej dzieje się tak za sprawą zmniejszonego pionowego gradientu temperatury (lub nawet inwersji) w przygruntowej warstwie powietrza.

Zarejestrowany na fotografii obraz jest nieco nieostry z uwagi na turbulencje powietrza o niejednorodnym współczynniku załamania i długi czas naświetlania – pomiary wysokości widocznych części gór mogą więc być obarczone pewnym błędem.

 

Porównanie z komputerowymi symulacjami widoku

Warto tutaj porównać widok z jego symulacjami komputerowymi.

Symulacje ze strony Ulricha Deuschle

Po lewej symulacja ze współczynnikiem refrakcji 0,22, natomiast po prawej wykonana dla standardowej refrakcji, ale dla punktu położonego 87 m powyżej poziomu terenu. Tatry wyglądają na nich niemal identycznie, jednak różni się układ bliżej położonych terenów. Za pomocą podniesienia obserwatora na określoną wysokość można symulować zwiększenie refrakcji, co przydaje się w programach pozbawionych opcji jej zmiany, ale tylko dla określonego układu punkt pośredni – obserwowany obiekt. Wysokość, jaką należy podać w symulacji zależy bowiem od odległości do tych punktów (można ją obliczyć tym arkuszem). Tereny położone w innych odległościach widoczne są na takiej symulacji pod innym kątem względem płaszczyzny poziomej w porównaniu ze zwiększoną refrakcją.

Kształt szczytów odbiega nieco od ich faktycznego układu – symulacja wykorzystuje model terenu SRTM3 o 90-metrowej siatce pomiarów. Odstępy między punktami pomiarowymi są zbyt duże, by dobrze odwzorować ostre tatrzańskie szczyty – skutkuje to ich zaokrągleniem, wygładzeniem i zaniżeniem wysokości wybitniejszych wierzchołków.

Symulacja z programu Kashmir 3D

Wysokość 334 m n.p.m., refrakcja standardowa (brak możliwości jej zmiany)
Ta symulacja bazuje na modelu terenu SRTM1 o siatce 30 m, czyli o 3-krotnie większej rozdzielczości w porównaniu z SRTM3. Widać, że znacznie dokładniej odpowiada rzeczywistości. Co prawda jest to nadal za mało, by wiernie odwzorować wszystkie „ząbki” na poszarpanych graniach, ale w przypadku dalekich obserwacji Tatr w zupełności wystarcza. Powietrze na takim dystansie powoduje rozmycie obrazu, więc drobne turnie nie są widoczne.
Widok na Tatry z Potoka Wielkiego w porównaniu z symulacjami komputerowymi
Porównanie symulacji U. Deuschle (czarny kontur) i Kashmir 3D (biała z szarym cieniowaniem) ze zdjęciem. Dla lepszej czytelności symulacje są przesunięte w dół względem zdjęcia.

Oba modele terenu nie uwzględniają lasów, więc góry wystają na symulacjach nieco wyżej niż w rzeczywistości.

 

10 comments

  1. Szkoda, że nie ma zdjęć z tego samego popołudnia, z Salomina. Widać bowiem po Waszych (Twoich i Michała), jak szybko tatrzańskie szczyty chowają się za krzywizną Ziemi. Michał był około 8 km dalej i Gerlacha już nie zobaczył. Porównanie z Salominem pozwoliłoby ocenić, czy warunki z 7.I.2022 odpowiadały tym, które miał Rafał Tarnowski, czy zdarzają się jeszcze lepsze.

    • Decyduje o tym krzywizna Ziemi i ukształtowanie terenu pomiędzy punktem obserwacji a Tatrami. Na dystansie 230 km zakrzywienie Ziemi wynosi ponad 2 stopnie, a to oznacza, że w uproszczeniu teren oddala się od płaszczyzny poziomej dla punktu obserwacji o ok. 36 metrów na kilometr odległości. Michał był nawet ponad 40 metrów wyżej (288 m n.p.m., punkt w Potoku znajduje się na 246 m), ale na linii obserwacji z tamtego miejsca są wyższe wzniesienia w Kotlinie Sandomierskiej. Widać to na profilach z Heywhatsthat – po lewej Potok, po prawej Polichna: https://dalekiehoryzonty.pl/wp-content/uploads/2022/02/heypotokpolichna.jpg
      240 km prawdopodobnie nie było możliwe do osiągnięcia w takich warunkach – potrzebna byłaby większa refrakcja, która wyciągnęłaby Gerlacha nad horyzont.

      7.11.2021 najwyższe szczyty wystawały nieco wyżej nad horyzontem niż na zdjęciu Rafała, na którym jednak widać bardziej podniesione niższe wierzchołki (w tym również Mięguszowiecki Szczyt Wielki). Tak więc warunki z marca 2020 r. mogły być mniej sprzyjające rekordom, ale za to umożliwiły zarejestrowanie niewidocznych wcześniej szczytów.

      • No i nie zostało osiągnięte, co widać (a właściwie nie widać) u Michała. A z tym podnoszeniem nie ma prostych reguł. Przy okazji posprawdzam, jak to było w warunkach z marca 2020. Dane mam wprawdzie z wrocławskiego obserwatorium, ale to nic – ważne, że to realne warunki, a nie jakieś wymysły.
        BTW, zdjęcia z Potoku Wielkiego opublikował też Paweł Kłak i to chyba z tego samego dnia. Minęłiście się?

  2. 5 osób? To prawie wyprawa wojenna… Zrobiłem trochę obliczeń i gdy ogarnę rysunki, wrzucę je na astropolis. Wnioski są dosyć zaskakujące. Inwersja mniej lub bardziej wysoka (800 lub 1400 m n.p.m.) okazała się być drugorzędna dla widoków z tych, jak by nie było niskich wzgórz! Gdy natomiast wrzuciłem dane z nocy poprzedzającej 15 marca 2020, gdy wytworzyła się inwersja przygruntowa – to tak, jak w poprzednich „eksperymentach myślowych”, linie widzenia poszły w górę o przeszło 20 metrów. Z Gerlachem z Polichny będzie trudno – w założonych warunkach wzniesienie na Wyżynie Sandomierskiej nadal przeszkadza, pomimo że współczynnik refrakcji na wysokości 200 m n.p.m. osiągał 0.25. To jest wartość lokalna – na większych wysokościach spadał do ok. 0.15, a na 1400 m rósł znowu, na trochę, aż do 0.35 – co zresztą, jak napisałem, było bez większego znaczenia – a potem znowu malał. Z Rzeczycy-Kolonii jest tochę lepiej, pod warunkiem, że wzgórza, oddalone zaledwie o 8 km, nie są niczym porośnięte lub zabudowane. Sprawdziłem 2 miejsca w Rzeczycy, ale i tak najlepiej wypada Popielarnia. O ile wiem, rekonesans już został zrobiony. Gerlach stamtąd, to prawie pewniak :-). 240 km nie ma, ale na teraz – rekord by padł. Jak to mówił trener Wierietielny, Justynie Kowalczyk – powoli, małą łyżeczką :-).

    • Z Rzeczycy-Kolonii to wzgórze w odległości ok. 8 km może stanowić spory problem. Jest trochę wyższe niż w modelu stosowanym przez Heywhatsthat. Niewykluczone, że w sprzyjających warunkach refrakcyjnych jakieś szczyty się pokażą, ale z Gerlachem byłoby trudniej.

  3. Można pojechać do miejscowości Łada pod Gorajem, kilometr na zachód jest wzgórze wys. 312 m. do Łomnicy będzie 242 km.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.